Archive for Listopad, 2008
i don’t like my fuckin’ life
by Johnny Tabasco on lis.02, 2008, under .kminy.
Staram się i staram, ale niestety… Nie mam o czym pisać. To znaczy mam o czym pisać, ale nie chce bo:
1. Brak tematów, które chciałbym/mółgłbym skomentować.
2. W moim życiu dzieje się sporo nic nie wartego gówna. Czyli też nie ma się co produkować.
3. Rozleniwiłem się do tego stopnia, że zlepienie sensownego zdania sprawia mi fizyczny ból.
Krótko mówiąc kiła. Przyjechałem na weekend do Kielc i chyba pierwszy raz nie chce stąd wyjeżdżać. To chyba przez to, że dawno mnie tu nie było i pierwszy raz na spokojnie mogę spędzić tu pare dni. Stare śmieci to jednak stare śmieci – sentyment do nich pozostaje do końca życia.
Idę na spacer poszukać inspiracji.
