.santa.is.dead.baby.santa.is.dead.
by Johnny Tabasco on gru.06, 2007, under .pulp.fiction.

Ĺadny prezent mi chciaĹ Cozzie zrobiÄ na MikoĹaja. Sprawdzam wczoraj bloga, a tu chuj, strona zablokowana. Krew odpĹynÄĹa mi z twarzy i mĂłzgu… Przed oczami pojawiĹa siÄ wizja utraty wszystkich wpisĂłw jakie napisaĹem od ponad roku. Kurna, 8 listopada minÄ Ĺ pierwszy rok od napisania pierwszej notki. Sporo siÄ od tego wydarzyĹo. Chore fazy, przygody, kminy jakie zostaĹy zapisane na tym blogu sÄ naprawdÄ cenna pamiÄ tkÄ i wczorajszy dzieĹ dobitnie mnie o tym uĹwiadomiĹ. Dlatego proĹba do Coziejeja, pamiÄtaj o pĹaceniu rachunkĂłw bo urwÄ jaja!
No to przejdĹşmy do aktualnoĹci.
Pierwsze mikoĹajki, ktĂłre spÄdzam poza domem. Dzisiaj nikt nie podrzuciĹ mi sweterka, ani innego uroczego prezentu od babci. Czasy siÄ zmieniajÄ , pozostaje mi tylko oglÄ danie siÄ za siebie i wspominanie starych, dobry czasĂłw. Heh, nawet w zeszĹym roku rzuciĹem siÄ na mikoĹajkowy prezent jak zboczeniec na kolekcjÄ niemieckich filmĂłw porno. Nerwowe rozrywanie papieru, byle tylko dowiedzieÄ siÄ co za niespodzianka czeka mnie tym razem. W sumie to tak z tÄ niespodziankÄ to nie do koĹca prawda, poniewaĹź najczÄĹciej wiedziaĹem co dostane, ale cóş, zawsze pozostaje nadzieja na coĹ ekstra. A dzisiaj? Dzisiaj obudziĹem siÄ, zrobiĹem sobie studenckÄ jajecznicÄ, umyĹem siÄ, ubraĹem siÄ, sprawdziĹem pocztÄ, forum, przygotowaĹem siÄ do wyjĹcia i dopiero przy drzwiach zorientowaĹem siÄ, Ĺźe dzisiaj jest 6 grudnia. WrĂłciĹem siÄ do pokoju i w nadziei, Ĺźe w ktĂłrymĹ kÄ cie pokoju znajdÄ maĹÄ , owiniÄtÄ w ozdobny papier paczuszkÄ z naklejkÄ na ktĂłrej widniaĹby napis ‘Od MikoĹaja dla Karolka’. Niestety nic takiego nie miaĹo miejsca, a zamiast prezentu dostrzegĹem kupÄ ubraĹ i Ĺmieci. Jak sobie poĹcielisz, tak siÄ wyĹpisz. W zwiÄ zku z tym, skoro MikoĹaj siÄ na mnie wypiÄ Ĺ, sam zrobiĹem sobie prezent i kupiĹem sobie papieroĹnicÄ. I moĹźe piwko na wieczĂłr;)

Grudzień 6th, 2007 on 3:00 pm
a tak kurwa chciaĹem, ĹźebyĹ miaĹ bloga zablokowanego na 6 grudnia, tylko jebnÄ Ĺem siÄ w dacie
:
Grudzień 6th, 2007 on 3:03 pm
Szpaqu, Stara Ci jednak kocha
Grudzień 6th, 2007 on 6:52 pm
do mnie teĹź nie przyszedĹ mikoĹaj:(
dlatego sama sobie robie prezent i idÄ na impreze:)
szaloma kochani:)
Grudzień 6th, 2007 on 6:56 pm
Ha! o Ĺmietan’ie dzis nikt nie zapomnial, Mikolaj sie postaral i zostawil mi ‘niebieskiego kazia wielkiego’ wiec zapewne albo przeleje na wahe albo przeleje to do gardla
ale zarniczke fajna ktos molgby zakupic bo zwykla juz nie wystarcza. pozdro dla zapomnianego mojego kochanego szpaczuszqa.
Grudzień 9th, 2007 on 12:47 pm
oj szpaczku…
3 dni po mikolaju a Twoja historia taaaak mnie ujela:P