.rza.
by Johnny Tabasco on lis.28, 2007, under .YT.files.
PamiÄtacie moje zestawienie teledyskĂłw, ktĂłre miaĹy bezpoĹredni wpĹyw na mojÄ psychikÄ? PostanowiĹem reaktywowaÄ ten wÄ tek i w zwiÄ zku z tym przedstawiam Wam 3 kolejne teledyski, ktĂłre wyryĹy mi siÄ na faĹdach mĂłzgu na zawsze zmieniajÄ c mĂłj ĹwiatopoglÄ d:
[youtube]-Py5aPLG348[/youtube]
Pink Floyd – Another brick in the Wall
Jeden z tych teledyskĂłw, ktĂłre pokazywaĹa mi siostra, gdy chciaĹa mnie przeraziÄ. Ten klimat, ta muzyka i te animacje. Nie wiedziaĹem wtedy, Ĺźe oglÄ dam video jednego z najgenialniejszych zespoĹĂłw jakie spĹodziĹa Ziemia. NaleĹźy takĹźe dodaÄ, Ĺźe kawaĹek jest fragmentem peĹnometraĹźowego musicalu pod tytuĹem ‘The Wall’, podczas seansu zaleca siÄ zaĹźycie ĹrodkĂłw pobudzajÄ cych wyobraĹşnie:)
[youtube]AWqp2zuTE3o[/youtube]
Wamdue Project – King of my Castle
PamiÄtam jakby to byĹo wczoraj. Pierwszy telewizor we wĹasnym pokoju i pierwsze nocki spÄdzone na bezmĂłzgim patrzeniu w monitor. Jeszcze wtedy byĹa Viva Zwei, gdzie późnymi wieczorami emitowano teledyski Trance i Techno. I wĹaĹnie wtedy nadziaĹem siÄ na ten teledysk. WpadajÄ ca w ucho muzyka, animowany teledysk (skÄ d miaĹem wiedzieÄ, Ĺźe to Ghost in the Shell, jedno z najznakomitszych anime jakie powstaĹo), to musiaĹo siÄ spodobaÄ takiemu gĂłwniarzowi jak ja;) Ach te wspomnienia…
[youtube]2aUwabWonKk[/youtube]
Limp Bizkit – My Generation
MĂłj pierwszy kontakt z ostrym rockiem. OglÄ daĹem ze starszym bratem telewizornie, akurat leciaĹ ten teledysk. PowiedziaĹ, Ĺźe dobry kawaĹek. Od razu spytaĹem czy ma ich pĹytÄ. MiaĹ. I tak siÄ zaczÄĹo granie na rakiecie tenisowej i wydzieranie siÄ do grzebienia. MiaĹem wtedy 12 lat.

Listopad 28th, 2007 on 11:58 am
co to kurwa za kocopoĹy spiewaja ? idz pan z tymi spiewakami
Listopad 28th, 2007 on 1:21 pm
tak jest. kazdy z tych utworow jak i teledyskow powinnien byc znany kazdej istocie na ziemi. poczawszy od pink floyd, ktorych muzyka bawila mlodziez w latach 70′ ale do dzis jest inspiracja dla nowych wykonawcow. Wamdue Project to byl kawalek przy ktorym majac 10 lat sie moglem bawic. Tak tak, to jest utwor z 1996 roku. Limp Bizkit – nazwa wszystko mowi – lepszej kapeli nu-metalowej nie znam, nie jakies linkin parki i inne pierdoly. Fred Durst prze koles, zawsze w swoim wypasnym fullcapie NY na czerepie. tak tak. ja tez chcialem miec taka czapke gdy zaczalem ich sluchac majac lat 12. tylko ze ja pamietam jeszcze ich pierwsza plyte „significant other”, a kawalek „my generation” pochodzi z albumu „the chocolate starfish and the hot dog flavoured water” (czekoladowa rozgwiazda i hot dog o smaku wody). szpaczku zadziwiasz mnie coraz bardziej.
Listopad 28th, 2007 on 3:37 pm
Faktycznie pierwszym zespoĹem nu-metalowym jakim znaĹem byĹo LB, jednak za najlepszy zespóŠtego gatunku uwaĹźam Korn, ale to chyba wynika z róşnic treĹciowych jakie przekazujÄ te zespoĹy. A i wiesz, Ĺźe nie nigdy nie zaĹoĹźyĹbym fullcapa, ani spodni z krokiem w kolanach. Co innego kilt:P
Listopad 28th, 2007 on 8:08 pm
MyĹlÄ, Ĺźe okreĹlenie Pink Floyd jako zespoĹu, ktĂłrego muzyka „bawiĹa mĹodzieĹź w latach 70′” jest dosyÄ odwaĹźne i raczej mija siÄ z prawdÄ

Pozdro
Raczej mĹodzieĹź to bawiĹa siÄ przy takich wymiataczach jak Rod Stewart, ABBA czy teĹź Blondie
Z innej strony to „> to najwiÄkszy hit Pink Floyd” (Floyd bÄdzie wiedziaĹ ocb)
Listopad 28th, 2007 on 10:27 pm
SZPAQ !!!!!!!!!!!!!!
A CO Z MOIM FULLCAPEM ?!
Listopad 28th, 2007 on 10:37 pm
napluĹem Ci kiedyĹ do niego… sory
Listopad 28th, 2007 on 11:09 pm
Do Iru. to jest najwiekszy utwor Floydow, ale napewno nei jest najlepszy. jest duzo lepszych kawalkow jak no. „Shine on you crazy diamond” Do Johnnego ja napewno bym zalozyl spodnie z krokiem w kolnach i czerownego NY na czolo:D
Listopad 29th, 2007 on 1:01 pm
Szpaqu – ty kurwo, zemszcze sie