Szpakblog

.dj.vadim.soundcatcher.

by Johnny Tabasco on mar.11, 2007, under .masterpiece.

WytwĂłrnia Ninja Tune została załoĹźona przez dwĂłch DJ-Ăłw – Matta Blacka i Jonatana Moore’a, znanych bardziej jako formacja Coldcut w 1991 roku w Londynie. Przez cały okres swojej działalności wytwĂłrnia ta wypromowała wielu wykonawcĂłw i producentĂłw nadając jej niepowtarzalne brzmienie. Płyty ze znaczkiem Ninja Tune za kaĹźdym razem gwarantują nam kawał nietuzinkowej muzyki z gatunku Electronic, Abstract Hip-hop, acid jazz, nu-jazz, Jungle, ambient Dance, Instrumental Hip-hop czy Chillout. Jednym z nich jest własnie DJ Vadim.
Urodzony w ZSRR, udało mu się jednak uciec zza Ĺźelaznej kurtyny i zamieszkać w przedmieściach Londynu, całe szczęście, poniewaĹź właśnie tam zainteresował się muzyką hip hop. Vadim jest osobowością dość wszechstronną, albowiem jest on producentem i DJ współpracującym z wieloma artystami na całym świecie. Tworzył między innymi z DJ Krushem, The Roots, Public Enemy, Beat Junkies i Morcheeba, a to tylko część długiej listy. Ponadto jest załoĹźycielem grupy One self, ktĂłrej członkami są Mc Yarah Bravo i Blu Rum 13. Ponadto jest kolekcjonerem płyt, prezenterem radiowym i malarzem. Nie bez powodu nazywają go jedną z najbardziej zapracowanym człowiekiem muzycznego biznesu…

I właśnie teraz DJ Vadim wydał kolejny owoc swojej ciężkiej pary, zatytułowany Soundcatcher. Po wielokrotnym przesłuchaniu krążka z całą pewnością mogę powiedzieć, Ĺźe tytuł wybrany przez artystę jest jak najbardziej trafny, poniewaĹź jak juĹź nieraz udowodnił na swoich wcześniejszych płytach, doskonale umie chwytać dĹşwięki i mieszać je z głosem wokalistĂłw. Zawartość Soundcatcher’a skrywa przed nami dużą ilość chillu, elektronicznego reagge i dub’u, tworząc idealną składankę na spokojne wieczory lub długie podróşe. Co najwaĹźniejsze ta muzyka nie męczy, ot po prostu płynie sobie spokojnie w głośnikach i nikomu nie przeszkadza. Dobry słuchacz od razu wyczuje i wczuje się w klimat elektronicznych sampli połączonych z gamą najróşniejszych instrumentĂłw od gitary zaczynając, a na flecie kończąc.

Podziwiam Vadima za jego umiejętność doboru odpowiedniego towarzystwa na swoje albumy i dostosowanie swoich podkładĂłw tak, by doskonale zgrywały sie one z umiejętnościami wokalnymi wokalistĂłw, wyciskając z nich wszystko to co najlepsze. Tym razem rusek po raz kolejny udowodnił, Ĺźe wokalista i muzyka tworzą wspaniały duet, zachowując jednocześnie wyraĹşnie odróşnialny kontrast pomiędzy głosem, a dĹşwiękiem (wspaniały występ Diany w „They Say”).
Ciężko dopatrzyć się słabych stron tej płytki. DJ Vadim lubi eksperymentować z dĹşwiękiem, co mu nie zawsze do końca wychodzi. Skrzek Ĺźaby w jednym z kawałkĂłw jest dość dziwny i trochę nie pasuje do całości. Ponadto Vadim ma skłonność do wstawiania dĹşwiękĂłw od tak ni z gruszki ni z pietruszki, często osiąga to swĂłj efekt urozmaicenia, lecz nie zawsze. nie razi to zbytnio po uszach, ale właśnie jak powiedziałem… jest dziwne:)
Nie znam dokładnie wszystkich płyt Vadima, jednak muszę stanowczo stwierdzić, że jego najnowsze dzieło stanowczo różni się od tego co słyszałem od niego wcześniej. Tym razem rosyjski DJ uraczył nas bardzo oryginalnym i stylowym chillem i mimo, iż chillout ma pełnić funkcje muzyki tła, to wobec albumu Soundcatcher nie można pozostać obojętnym, spokojny rytm sprawia, że zatapiamy się w nim bez pamięci budząc się dopiero, gdy skończy się płyta.


1 Trackback or Pingback for this entry

Leave a Reply

Spam Protection by WP-SpamFree Plugin

Looking for something?

Use the form below to search the site:

Still not finding what you're looking for? Drop a comment on a post or contact us so we can take care of it!